Menu


Polecamy Marsz Nordic Walking w Koszwicach


Andrzej napisał...

                         ZIMNY KANAŁ

1. Zimny Kanał to jest szok
    Morsom właśnie minął rok
    Rok się kąpią już śmiałkowie
    Każdy ma żelazne zdrowie
    Do przerębli się udają
    bo się pluskać zamierzają
    Uroczysta kąpiel była
    Tak rocznica się odbyła
    Później w knajpce się spotkali
    i o życiu rozmawiali
    Tak skończyły się obchody
    A za tydzień chlup do wody.

2. Kto chce morsem zostać szczerze
    A są tacy - Ja w to wierzę
    Niechaj przyjdzie do nas powie
    Wszystko razem z nim zrobimy
    I go w morsa zamienimy
    Wszystkich ludzi ZAPRASZAMY
    Kąpiel dla was super mamy

                                          Koniec



                         Na Morsach

Spotykają się ludziska, wszystkim uśmiech patrzy z pyska.
Z morsowania co niedzielę przyjemności mają wiele.
Gimnastyka, skoki, biegi, na rozgrzewce wokół brzegi.
Gdy gorąco już każdemu w tedy zaraz się rozbiera - do przerębli się wybiera.
Rękawice, klapki, czapki, i do wody skaczą żabki
to są morsy lublinieckie - którym jest niestraszna zima
- lubią bardzo gdy mróz trzyma, śniegu dużo, zimna woda
- to każdemu zdrowia doda - padnie grypa, reumatyzm
i choroby różnorakie kiedy robią krioterapię.
W wodzie siedzą minut kilka.
Każden mo wesoła mina bo to jest adrenalina.
Serce zaraz lepiej bije , człowiek wtedy wie, że żyje.
A gdy z wody wyjdziesz bracie ubierz zaraz suche gacie,
całe załóż wnet ubranie, pij herbatę na rozgrzanie.
Potem troszkę gimnastyki i dla zdrowia masz wyniki.
Co niedziela są tu wszyscy.
Nikt nie pęka gdy mróz trzyszczy, minus 10 czy 15
jest nas zawsze kilkanaście - to są morsy lublinieckie,
które kąpią się w kanale i nie boją zimy wcale.
Chcesz ich widzieć bądź w niedzielę 11 przed południem
jest naprawdę zawsze cudnie.

                                             Mors - Andrzej Janczara 1.12.2010

              Epilog

Gdy na świecie sroga zima
I mróz mocny wokół trzyma
Morsy kąpią się wesoło
Zapraszają wszystkich w koło

                                          Koniec